Co rewitalizujemy?

Przystępując do rewitalizacji sali widowiskowo-teatralnej pragniemy przedstawić Państwu krótką historię tego miejsca, które wiekszość zna jako Oratorium. Ufamy, że będzie to opowieść ciekawa i rozbudzająca zainteresowanie naszym projektem.

Towarzystwo opieki nad terminatorami.

Pod koniec XIX w. tarnowscy filipini rozpoczeli szeroko zakrojoną działalność chrytatywno-opiekuńczą. Szczególnym jej wyrazem było "Towarzystwo opieki nad terminatorami", czyli rodzaj świetlicy dla chłopców uczacych się (terminujących) rzemiosła. Towarzystwo zapewniało chłopcom ciekawe zajęcia w weekendy, a także uczyło oszczędności i życiowej zaradności. Służyła temu, założona przez filipinów kasa oszczędności, w której chłopcy mogli gromadzić swoje niewielkie fundusze wykupując odpowiednie znaczki kasy i wklejając je do swoich książeczek oszczednościowych.

 

Budowa Oratorium.

Dla działalności Towarzystwa, na poczatku XX w. postanowiono przeznaczyć salę-kaplicę, która została przebudowana z jednopiętrowego i podpiwniczonego budynku znajdującego się między pierwszym klasztorem (dziś ul. Piłsudskiego 5), a Kościołem. Decyzję tę podjęto równolegle z podjęciem budowy nowego klasztoru, na zakupionej od pani Holzapfel de Taälmy działce, znajdującej się po północnej stronie kościoła (dziś ul. Piłsudskiego 9). Kronika Kongregacyjna tak relacjonuje decyzję o podjęciu powyższych zamiarów:

„16 maja 1902 roku ks. Preibisz obchodził pięćdziesięciolecie kapłaństwa. W tym czasie wyłoniła się myśl budowy nowego klasztoru. W 1901 r. ks. Preibisz otrzymał pozwolenie Ojca Świętego, a w 1903 od Bpa Wałęgi na sprzedaż starego domu i kupno nowego. Stary dom sprzedano Radzie Powiatowej. Wybudowano obecny klasztor wg. planu inż. Janusza Rypuszeńskiego, połączono go szklanym korytarzem z kościołem, po uprzednim dostawieniu obecnej zakrystii. We wrześniu 1904 wszyscy księża zamieszkali w nowym domu. Budowę zaczęto w 1903 r. Z dawnej zakrystii urządzono kaplicę M. Boskiej z Lourdes. Figurę i ołtarz z całym urządzeniem zakupiono w Monachium u Mayera. 29 grudnia 1904 roku umarł ks. Dr Jan Łukowski. Z części dawnego domu urządzono Oratorium obecne. 27 września 1907 r. umarł ks. Preibisz mając 80 lat. On uratował Kongregację w Polsce – jak wyraża się dawny kronikarz. Po nim zostało tylko 2 księży mających dziesięciolecie w Kongregacji. Przełożonym został Ks. Królikowski. Za jego czasów zaprowadzono światło elektryczne w kościele i w klasztorze. Był to rok 1910 i odmalowano kościół w 1912 r. (…) Od 1905 r. prowadzone były oratoria, a ustały z chwilą wybuchu wojny.

Więcej informacji na temat budowy sali-kaplicy Oratorium znajdujemy w protokołach sesji deputatów Kongregacji:

„W 1906 r. zbudowano miedzy kościołem a starym domem kaplicę Oratorium według projektu Augustyna Tarkowskiego. Połączono kaplicę Matki Bożej z Oratorium stopniami kamiennymi na całej 2,5 m szerokości. W 1907 roku polecono architektowi A. Tarkowskiemu osuszenie kościoła i przeprowadzenie wentylacji, a w roku następnym przerobienie Oratorium w celu lepszego umieszczenia ołtarza. Jako wyposażenie Oratorium zostały zakupione stoły i stołki oraz szafa na książki, lampy i zasłony. Odmalowano zakrystię przy Oratorium i naprawiono ławki w kościele, a także drzwi wejściowe do kościoła

Niestety, dzisiaj nie dysponujemy żadnym opisem prowadzonych prac budowlanych. Możemy jedynie dokonać pewnej rekonstrukcji wydarzeń na podstawie planów i rysunków odnalezionych w Archiwum Miejskim w Tarnowie, oraz archiwalnych dokumentów z czasu budowy znajdujących się w tym archiwum jak i archiwum Kongregacji Tarnowskiej.

Odnalezione pismo w Archiwum Miejskim w Tarnowie, z dnia 6 czerwca 1906 roku, pozwala stwierdzić, że prace nad przygotowaniem sali-kaplicy Oratorium rozpoczęto w tym właśnie roku. Do pisemnej prośby został dołączony projekt przebudowy budynku wykonany przez inż. Augustyna Tarkowskiego. Z przygotowanego planu wynika, że wcześniej znajdował się tam dom mieszkalny parterowy z podpiwniczeniem. Zagadką pozostaje, czy strop i ściany w piwnicy zostały rozebrane podczas budowy, czy też znajdują się do dzisiaj pod Oratorium.

Nowy budynek miał być przestronną salą z czterema podłużnymi oknami sklepionymi łukami. Wewnątrz przewidziano niewielki balkon – emporę, na który wiodły kręcone schody. Od strony wschodniej zaprojektowano przybudówkę, w której miały znaleźć się: korytarz, zakrystia i lamus (schowek).

Budowa trwała ponad rok i została zakończona 17 września 1907 roku, kiedy do Magistratu Tarnowskiego wysłano pismo z prośbą o pozwolenie na użytkowanie nowej kaplicy – Oratorium.

Niewiele wiadomo na temat wystroju budynku Oratorium z 1907 roku. Prawdopodobnie była to sala spełniająca funkcję kaplicy, z ołtarzem umieszczonym na ścianie południowej (granicznej z budynkiem Rady Powiatowej) oraz niewielkim chórem drewnianym po stronie północnej.

 

Użytkowanie Oratorium

Oratorium od razu rozpoczęło spełniać funkcję pomieszczenia dla różnych zebrań, spotkań, rekolekcji, prelekcji, a także sprawowania Mszy świętej.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na kolejne świadectwa działania Towarzystwa Opieki nad Terminatorami. Kongregacja Generalna 21 listopada 1907 roku postanowiła: „Uchwalono, że opieką chłopców w Oratorium mają się zajmować wszyscy księża z wyjątkiem ks. Proboszcza. Zajmowanie się nimi w niedzielę i święta z wyjątkiem wakacji ma trwać dwie do trzech godzin przez dwóch księży po połowie czasu. W przeciągu pięciu świąt i niedziel ma więc każdy ksiądz dwie połowy z tego czasu do wypełnienia.”

„Ks. Much. Wł. wstąpił do Kongregacji już po pewnym stażu parafialnym, zwłaszcza praca z młodzieżą i katecheza przydały się teraz w kongregacji. Na wzór bowiem św. Filipa twórcy pracy oratoryjnej Filipini tarnowscy zbudowali szczególną salę przeznaczoną do ćwiczeń oratoryjnych. Sala miała kształt zbliżony do kwadratu, na jednej ścianie znajdowała się scena do występów artystycznych na innej zaś, zasuwany metalową kotarą ołtarz. Było to więc miejsce modlitwy, ale jednocześnie miejsce godziwej rozrywki dla młodych ludzi, zwłaszcza pochodzących z biedniejszych rodzin lub takich, gdzie rodzice nie umieli czy też nie chcieli zadbać o właściwy sposób wychowania swych dzieci. Oprócz przełożonego, wszyscy kapłani mieli obowiązek pracy w Oratorium, jednak po wstąpieniu do Kongregacji Ks. Muchowicza dostrzega się w zapiskach, że na jego barki spadła odpowiedzialność o właściwy poziom i atmosferę życia oratoryjnego. Ks. Muchowicz miał do tego wiele predyspozycji, przede wszystkim młodość, (rozumiał życie młodych), humor, pedagogiczne uzdolnienia (często potem gdy wstępowali do Kongregacji nowi kapłani, jego wyznaczano na tzw. Korektora) oraz zdolności artystyczne, umiał i często grał na skrzypcach co w tego rodzaju pracy, jest sprawą dość dużej wagi, gdyż życie oratoryjne stawało się bardziej atrakcyjne.

W Archiwum Kongregacji udało się również odnaleźć rękopis przemówienia wygłoszonego przez ks. Władysława Muchowicza COr w dniu przyjęcia chłopców do Towarzystwa Opieki nad Terminatorami, jakie wygłosił 5 stycznia 1908 roku, w obecności ówczesnego biskupa tarnowskiego Leona Wałęgi.

„Przemówienie przy przyjęciu terminatorów do Oratoryum św. Filipa.

Tarnów d. 5/I 1908. W wigilię św. 3. Królów.

Obecni: Najprzew. X. Biskup Wałega, X. P. Sulma, Dyrektor Albrecht, nasi Księża i chłopcy.

Najprzew. Nasz Arcypasterzu!

Słowami boskiego Zbawiciela: „Szukajcie naprzód Królestwa bożego i sprawiedliwości jego, a reszta będzie wam dodana”, witamy w obliczu Twojem, przybyłych tu po raz Iszy chłopców. Wiemy, jak dobro ich duchowe i materialne leży Ci głęboko na sercu, więc z woli Bożej i Twojej, stanęła ta sala, przeznaczona na Oratoryum św. Filipa, w której chłopcy w niedziele i święta gromadzić się będą.

Oratoryum św. Filipa, ojca naszego Zgromadzenia, było w myśl instytutu, gorącem pragnieniem Jego niegodnych synów, ale niestety wyłoniły się wielkie trudności i przeszkody ku jego urzeczywistnieniu. Dzisiaj dał nam Bóg doczekać, że je otworzyć możemy, za co Mu dzięki składamy.

Program działalności naszej nad tymi chłopcami, będzie ten jeden jedyny, że za Twoim Arcyp. Wzorem, chcemy ich nauczyć, szukać królestwa bożego, a resztę da im sam P. J. –

Wam koch. Chłopcy, chcę na wstępie to powiedzieć: Nie sądźcie, jakoby ludzie wami gardzili, że się rzemiosłem trudnicie – owszem to wam zaszczyt przynosi, bo jakim jest terminator, takim będzie przyszły stan rzemieślniczy, a od niego zależy dobro olbrzymiej części naszego narodu polskiego i społeczeństwa.

Co więcej, nie będzie to przesadą, gdy powiem, że całe Chrześcijaństwo bardzo wysoko ceni stan rzemieślniczy w najmłodszych jego przedstawicielach jakimi wy jesteście – wszak nieraz słyszeliście, że sam P. J. uświęcił ten stan swoim przykładem. Do 30 roku życia był rzemieślnikiem, był „terminatorem” i czeladnikiem u Opiekuna swego św. Józefa.

Ten Jezus najbardziej was kocha, bo On jako Bóg i dawny rzemieślnik, zna lepiej od wszystkich, wasze trudne, ciężkie położenie.

Popatrzcie na tę figurę w ołtarzu! Tu przedstawione Jego boskie Serce, tu On wyciąga do was ręce i mówi: „Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy pracujecie i obciążeni jesteście a ja was ochłodzę”.

To wezwanie P. J. niech zawsze brzmi w uszach waszych i sercu waszem, ilerazy przyjdziecie do tej Sali, a chwile, które tu spędzicie pod Jego okiem będą wam z większym pożytkiem i przyjemniejsze, niżeli spędzone na ulicach miasta, albo w innych domach.

My tak, jak P. J. i nasz Arcyp. i kierujący dotąd wami z gorącem poświęceniem W. X. Katecheta, chcemy was także wziąć w swoją opiekę, chcemy wam także oddać nasze serca. W zamian za to, niczego nie pragniemy od was, jak tylko modlitwy za nami. Przy modlitwie okażcie nam dobrą wolę, bo bez niej nic nie zdziałamy. Ale my ufamy, że wasze serca dobre, nie dadzą się długo nawoływać i w tej nadziei rozpoczniemy wspólną pracę. Bóg w Tr. jed. niech nas w niej wspomaga łaską Swoją, a zadatkiem owoców tej pracy, będzie błogosławieństwo nasz. Arcyp., o które Go pokornie prosimy.”

Na podstawie analizy powyższego tekstu, wydaje się, że 5 stycznia 1908 roku należy przyjąć za datę realnej inauguracji działalności Towarzystwa Opieki nad Terminatorami, które działało do 1914 roku. Taką datację potwierdza odnaleziona w Archiwum Kongregacji Tarnowskiej notatka: „Po zamieszkaniu w nowym domu urządzono Oratorium z ołtarzem Najsł. Serca Pana Jezusa, który zasłania się żelazną żaluzją w czasie zabaw młodzieży rzemieślniczej, która tutaj do wojny 1/IX 1914 r. każdej niedzieli o godz. 1 popołudniu zbierała się, spędzając czas na różnych korzystnych zabawach, oraz czytaniu książek z własnej biblioteki jaką tam posiadali, wszystko to się działo pod opiekuńczym okiem jednego z księży Filipinów. O godzinie 4 tej wszystko kończyło się podwieczorkiem, który otrzymywali z kuchni XX. Filipinów."

Pozostaje teraz ustalić czas wybudowania w Oratorium, wspomnianego wyżej ołtarza Najświętszego Serca Pana Jezusa i żelaznej żaluzji.

 

Budowa i wyposażenie prezbiterium w Oratorium.

Zaledwie pół roku po inauguracji działalności Opieki nad Terminatorami, w nowym budynku Oratorium, przystąpiono do jego przebudowy. W dniu 11 czerwca 1908 roku, ks. Bogusław Królikowski COr, kolejny przełożony Kongregacji, wnosi do Magistratu prośbę o przebudowę korytarza Oratorium (od strony wschodniej) na absydę, w której zostanie umieszczony ołtarz. Odpowiedź z Magistratu przychodzi 19 czerwca 1908 roku. Zostaje wyrażona zgoda na wykonanie prezbiterium według załączonego planu, wykonanego dnia 2 czerwca 1908 roku przez architekta inż. Augustyna Tarkowskiego z Tarnowa. Projekt budowlany zakładał przebudowę dotychczasowych pomieszczeń od strony wschodniej: korytarza, zakrystii i lamusa. Po środku tych pomieszczeń, w miejscu dotychczasowej zakrystii miano dobudować prezbiterium zakończone sklepieniem, oddzielone od reszty sali żelazną żaluzją.

Kwerenda prowadzona w Archiwum Kongregacji Tarnowskiej, Archiwum Miejskim i innych archiwach nie pozwala na stwierdzenie, kiedy została zakończona budowa prezbiterium, ani też kto jest autorem polichromii, czy ołtarza znajdującego się w absydzie. Z planu budowlanego można wnioskować, że pierwotnie przewidywano wykonanie ołtarza bez nastawy, na którym będzie umieszczona figura, najprawdopodobniej Serca Pana Jezusa. Taki stan wynika z przytoczonego wcześniej kazania ks. Muchowicza, w którym sugeruje, że wspomniana figura znajdowała się w Oratorium już w styczniu 1908 roku. Ostatecznie jednak wykonano ołtarz z nastawą, o czym świadczy stan obecny prezbiterium.

Potwierdzeniem tych przypuszczeń jest informacja z Kroniki Kongregacyjnej, odnotowana w 1947 roku. „Boże Ciało. Na procesji, którą celebrował J. E. Bp. Ordynariusz Stepa – brał udział z ramienia Kongregacji ks. Rychlicki. Wczoraj odbyła się pielgrzymka z Klikowej do Tuchowa. Prowadził ją ks. Siekierko i kleryk Lewicki. Pielgrzymka odbyła się w intencji uproszenia deszczu, bo straszna susza i grozi nieurodzaj. – Na cały czerwiec wstawiono do ołtarza św. Filipa w kościele – figurę N. Serca P. Jezusa z Oratorium. Frekwencja na nabożeństwach wieczornych i nieszporach w oktawie Bożego Ciała – dosyć dobra.”

Figura pozostała tam dość długo, bo 5 października 1947 roku, o godz. 5 popołudniu bp. Jan Stepa głosił w filipińskim kościele wykład „Walka o nowego człowieka”, (pierwszy w ramach Instytutu wyższej kultury religijnej z podwyższenia urządzonego pod amboną przy ołtarzu Serca P. Jezusa (św. Filipa) Również dokumentacja fotograficzna kościoła z roku ok. 1950 potwierdza umieszczenie figury Serca Pana Jezusa w ołtarzu bocznym kościoła. Figura pozostawała tam do zmiany wystroju kościoła w latach 60-tych XX w.

Figura Serca Pana Jezusa, po kolejnych zmianach wystroju kościoła została usunięta i dzisiaj znajduje się na strychu klasztoru Księży Filipinów. Niestety jest bardzo zniszczona. Poobijana w wielu miejscach, brak prawej dłoni, a lewa nosi liczne ślady obić.

 

Oratorium do II wojny światowej.

W archiwach brak szerszych wiadomości na temat prowadzonej w Oratorium działalności po roku 1914. Wiadomo jednak, że w latach 20-tych, w Sali odbywały się przedstawienia amatorskich teatrów religijnych. (Te informacje są w trakcie opracowywania.

Na temat prowadzonych w Oratorium remontów, wiadomości są również skąpe. Wiadomo tylko, że w lipcu 1936 roku „Rozpoczęto naprawę ścian: w oratorium, w domu od południa i mur naprzeciw prezbiterium kosztem 450 zł.”

 

Oratorium w czasie II wojny światowej.

Wybuch II Wojny Światowej zatrzymuje wszelką działalność w budynku Oratorium. Wiadomo tylko z relacji najstarszego księdza kongregacji, że w tym czasie, w sali był przechowywany księgozbiór biblioteki seminaryjnej.

 

Oratorium w XX w.

Lata powojenne, to przede wszystkim czas organizowania katechezy przy parafiach. Wobec braku odpowiedniego zaplecza w parafii katedralnej, w roku 1948 „odnowiono Oratorium kosztem 105.000 zł i wydzierżawiono na 5 lat parafii katedralnej. Katedra pokryła koszty remontu.”

Po tym okresie rozpoczyna się intensywne wykorzystanie Oratorium jako sali teatralnej. Pierwsze koło teatralne zakładają nowoprzybyli do Tarnowa księża Olgierd Kokociński COr i Mieczysław Stebart COr. Działalność tego typu, była tym bardziej pożądana, że w tym czasie nie działał teatr miejski. Na „deskach” Oratorium występował zespół teatralny kleryków z seminarium diecezjalnego, jak również różne teatry amatorskie.

19.01.1961 Odbyły się w naszym Oratorium jasełka odegrane przez zespół aktorski kleryków diecezjalnych. Na sztuce był obecny też oprócz księży profesorów J. E. Ks. Biskup Pękala. Przedstawienie bardzo udane.”

Dzialalność teatru oratoryjnego bardzo szczegółowo opisał ks. Tadeusz Bańkowski COr.

W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych pod kierunkiem architekta Krzysztofa Domagalskiego nastąpiła częściowa przebudowa wnętrza kościoła. W miejsce małych drzwi łączących prezbiterium z dawną zakrystią wybito arkadę zakończoną półkoliście. Dalsze trzy arkady połączyły kaplicę Matki Bożej z nawą kościoła. Z małego wyjścia do ogrodu przy oratorium zrobiono duży łuk i wstawiono metalowe drzwi. Wstawiono duże drzwi oddzielające kaplicę Matki Bożej od pomieszczenia przy Oratorium. Zamurowano drzwi do głucharni (miejsce do spowiadania głuchych), gdzie obecnie znajdują się małe pomieszczenia pomocnicze przy Oratorium. Usunięto metalowe schody prowadzące na chórek i strych przy nawie bocznej. Zrobiono nowe schody tylko na chór. Przy wejściu do Oratorium sporządzono gabloty. Wykonany został też ołtarz w kaplicy Matki Bożej z figurą Maryi we wnęce. Wykonawcami według własnego projektu byli Krzysztof Domagalski i Bogdana i Anatol Drwalowie. Wykonano także do kaplicy klęczniki, które są w niej obecnie (do grudnia 2016 roku przyp. autora). Zakrystia znajdowała się w części obecnej kaplicy św. Filipa.[1]

„(…) Na kościele i oratorium położono blachę pocynkowaną na miejsce poprzedniej cynkowej, która była już utleniona. (…) W końcu lat siedemdziesiątych wykonana została gruntowna przebudowa Sali Oratorium z powiększonym balkonem i schodami prowadzącymi z części dolnej pomieszczenia. Zakupiono także nowe wyposażenie Oratorium.”[2]

W latach 80-tych wykonano ogrzewanie Oratorium. Niestety piec umieszczono w dotychczasowym, nieużywanym wtedy prezbiterium, co doprowadziło do poważnych zniszczeń polichromii.

W budynku Oratorium w latach 80-tych i 90-tych odbywały się różne przedstawienia, jasełka wieczory poezji. Często również wynajmowano budynek dla rożnych przyjezdnych teatrów i inicjatyw teatralnych. Jednocześnie zaniechano jakichkolwiek remontów, przez co budynek popadał w coraz większe zniszczenie. Z powodu awarii ogrzewania pod koniec lat 90-tych, sala Oratorium była używana sporadycznie, jedynie w okresie letnim. Od kilku lat jest zamknięta z powodu postępującego zniszczenia budynku.

W bieżacym roku 2018, dzięki uzyskaniu dotacji z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014 - 2020 mamy nadzieję dokonać rewitalizacji i rozbudowy tego obiektu.

Dlaczego taki remont jest konieczny dowiesz się z kolejnego artykułu, który znajduje się TUTAJ.

 

Artykuł przygotował Ks. Mateusz Kiwior COr

Przypisy:

[1] Tyc Bolesław, Tarnowska Kongregacja Księży Filipinów (1876-1978), Tarnów 1984, mps., s. 34.

[2] Tyc Bolesław, Tarnowska Kongregacji Księży Filipinów (1876-1978), Tarnów 1984, mps., s. 36.